Milan Kundera
"Na samotność skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele."

Wymiana polsko-niemiecka 10-16.04.2010

W dniach od 10 do 16 kwietnia trwał program wymiany polsko-niemieckiej. Dwunastoosobową grupę młodzieży wraz z dwoma opiekunami z Gimnazjum Publicznego w Leśnicy gościli uczniowie z Realschule w Hirschaid. Celem przedsięwzięcia była wzajemna integracja, edukacja międzykulturowa. W czasie tej wymiany nawiązaliśmy głębokie przyjaźnie i dobrze się bawiliśmy. Przeżyliśmy wspólnie wiele wspaniałych chwil. Poznawaliśmy historię okolic Bambergu i uczyliśmy się języka.

Dnia 9 kwietnia w godzinach wieczornych grupa z Polski wyjechała autobusem na południe Niemiec w stronę miasta Bamberg.
Po długiej podróży  zmęczeni, ale wciąż uśmiechnięci dotarliśmy na miejsce. Byliśmy tam 2 godziny przed planowanym przyjazdem. Była godzina 4.00 rano. Opiekun Niemieckiej grupy – pan Damian Biwo – nie chciał budzić tak wcześnie swoich uczniów i ich rodzin, dlatego zaprosił nas do siebie do domu. Do godziny 7.00 siedzieliśmy przy wspólnych rozmowach, a pan Damian przygotowywał nas do tego, co nas czekało przez najbliższe siedem dni. Później jedliśmy pyszne śniadanie ze świeżymi bułeczkami, poznając także rodzinę pana Damiana. Przy posiłku nastąpiło rozdanie tematów, które mieliśmy w tych dniach opracować. Potem udaliśmy się na dworzec, gdzie czekały na nas rodziny, które miały nas przyjąć. Pierwsze słowa, pierwsze wrażenia. W oczach każdego z nas było widać obawę, ale też ciekawość jak to będzie. Pożegnaliśmy się, życzyliśmy sobie powodzenia i każdy wraz z swoją rodziną ruszył w stronę domu. Pewnie każdy z nas w ciągu tych kilku godzin dwoił się i troił żeby zrobić jak najlepsze wrażenie, zrozumieć każde wypowiedziane zdanie. Ten pierwszy dzień zarezerwowany był na poznanie się i zebranie jak największej liczby informacji na temat domowników.
W niedzielę, 11 kwietnia odbyła się pierwsza wspólna całodniowa wycieczka do Würzburga. O 10.10 spotkaliśmy się na dworcu w Bambergu, skąd udaliśmy się pociągiem do celu wycieczki. W czasie podróży mieliśmy około godziny czasu na poznawanie uczniów grupy niemieckiej.
Würzburg to bardzo piękne miasto. Pierwsza wzmianka historyczna o miejscowości pochodzi z roku 704. Miasto było siedzibą biskupstwa. Zwiedziliśmy dwa najważniejsze zabytki w Würzburgu, oglądając po drodze wiele innych ciekawych miejsc. Pierwszą zwiedzoną przez nas budowlą była rezydencja biskupia. Jest to jeden z najznamienitszych zabytków architektury barokowej w Europie. Rezydencja słynie z bogato zdobionych wnętrz. Na szczególną uwagę zasługuje główna klatka schodowa z największym na świecie malowidłem plafonowym autorstwa włoskiego malarza Giovanniego Battisty Tiepolo. Pałac otaczają ogrody w stylu barokowym. Mimo, iż nie zawsze młodzież interesuje się takimi zabytkami, wszyscy uważnie słuchali pani przewodnik. Drugim miejscem przez nas zwiedzonym była twierdza Marienberg. Służyła ona kiedyś jako twierdza biskupów.
Nasz wspólny dzień zakończył się pracą w grupach nad opracowywaniem tematów związanych z poznawaniem kraju sąsiadów oraz jego stereotypami.  Po zrealizowaniu programu przeznaczonego na pierwszy dzień wymiany wszyscy pojechaliśmy na zasłużony odpoczynek do domów.
Następnego dnia spotkaliśmy się wszyscy w Hirschaid na dworcu. Uśmiechnięci od ucha do ucha dzieliliśmy się wrażeniami. Tego dnia w naszych oczach było widać już tylko ciekawość i zainteresowanie. W ten poniedziałkowy dzień mieliśmy w planie zwiedzanie Bambergu. Mimo brzydkiej pogody nie daliśmy sobie popsuć humorów. Pierwszy punkt wycieczki był planowany na katedrę. Jest to główna świątynia katolicka miasta, posiadająca status bazyliki mniejszej, jedna z siedmiu historycznych katedr cesarskich, siedziba arcybiskupstwa bamberskiego. O godzinie 12.30 mieliśmy zjeść pizzę w tamtejszej pizzeri Salino, która serwuje wyśmienite pizze ze specjalnego pieca. Po wspólnym posiłku cała grupa udała się radośnie na dalsze zwiedzanie. Teraz mieliśmy w planie Stary zamek oraz stare miasto. Już tego dnia można było zauważyć związanie się uczniów z Polski z uczniami z Niemiec. Integrowanie się wychodziło nam bardzo dobrze. Jak dzień wcześniej, po zwiedzaniu miasta opracowywaliśmy tematy. Dyskutowaliśmy o kulturach naszych krajów, omawialiśmy tradycje i zwyczaje praktykowane w naszych rodzinach.  Trzeba przyznać, że zwyczaje niemieckie trochę różnią się od polskich, niemniej nie czyni je to mniej atrakcyjnymi.
Kolejny dzień z grupą rozpoczął się tak jak w poniedziałek – spotkaniem na dworcu w Hirschaid, skąd udaliśmy się ponownie do Bambergu, gdzie mieliśmy dokończyć poznawanie miasta. Zostaliśmy oprowadzeni po muzeum, które prezentowało głównie sztuki sakralne. Przeważają tam stroje i płaszcze cesarzy. Po zwiedzeniu muzeum udaliśmy się pieszo na Michelsberg. Na górę dotarliśmy w brudnych butach i spodniach aż do kolan. Szlak, którym szliśmy był zwykłą ścieżką, na której rosła trawa, a z powodu deszczu z ziemi zrobiła się glina. Na górze mogliśmy chwilę odpocząć, po czym zeszliśmy na dół. Plan na ten dzień był przewidziany tylko do godziny 12.30, choć i tak przy kolejnym spotkaniu i omawianiu swoich krajów przeciągło się to o jakiś czas. Z powodu tak wczesnego końca programu na ten wtorkowy dzień, postanowiliśmy spotkać się w grupach i spędzić wspólnie czas do wieczora. Jedni skorzystali z miejscowej kręgielni, inni spacerowali po Bambergu. Nikt nie mógł uważać tego dnia za stracony.
Dnia 14 kwietnia, w środę, czekała nas najważniejsza wycieczka wymiany. Byliśmy w Nürnbergu. Niestety większość chłopaków z niemieckiej szkoły nie mogła uczestniczyć z nami w wycieczce od początku ze względu na lekcję, na której musieli być. O godzinie 8.30 spotkaliśmy się na dworcu w Hirschaid, skąd o 8.43 pojechaliśmy do celu dzisiejszej wycieczki. Nürnberg to gospodarcza i kulturalna stolica Frankonii, drugie co do wielkości miasto w Bawarii. Zostaliśmy oprowadzeniu po jednej części słynnego Zamku Norymbergii – Kaiserburg. W drodze do muzeum zabawek, do którego każdy z nas chciał koniecznie iść, pan Damian pokazał nam kulinarną specjalność Nürnbergu. Bułki z kiełbaskami. Wszyscy uczniowie polskiej grupy skusili się i spróbowali. Z uśmiechami na twarzy udaliśmy się do muzeum zabawek. Podzieliliśmy się na mniejsze grupy i poszliśmy zwiedzać. Przez godzinę można było się poczuć jak małe dziecko, co wszystkim bardzo się podobało. Po wyjściu z muzeum czekała na nas miła niespodzianka. Chłopcy, którzy nie mogli być z nami od początku dnia, dostali pozwolenie od nauczycielki i przyjechali do nas, żeby z nami spędzić czas wolny w tym mieście. W Nürnbergu mieliśmy 2 godziny czasu wolnego, które przeznaczyliśmy na wspólne chodzenie po sklepach i dalsze integrowanie się. Po czasie wolnym poświęciliśmy trochę czasu na dyskusje polsko-niemieckie na temat demokracji. Oczywiście byliśmy jednego zdania, iż jest to dobry ustrój i warto o niego walczyć lub go zatrzymać w państwie. Po męczącym dniu każdy miał ochotę na kolację i spokojną noc w łóżkach, dlatego też wszyscy udaliśmy się do swoich domów przygotować się na kolejny dzień pełen wrażeń.
15 kwiecień rozpoczął się, jak zwykle, spotkaniem grupy na dworcu w Hirschaid. Tym razem trochę później, żebyśmy się mogli wyspać. O 9.36 mieliśmy pociąg do Ansbach. Po godzinie jazdy dotarliśmy do celu, od razu udając się do pierwszego punktu wycieczki - Pałac margrabiów z ogrodem i oranżerią. Jest to średniowieczny kompleks. Na szczególną uwagę zasługuje galeria obrazów rokokowych oraz zbiór porcelany miśnieńskiej. Barokowy ogród pałacowy w czasie drugiej wojny światowej poważnie ucierpiał, został jednak odtworzony. Po zwiedzeniu tego pięknego miejsca udaliśmy się na zwiedzanie starego miasta. Po dokładnym obejrzeniu wszystkich miejsc mieliśmy czas wolny. Oczywiście w grupach udaliśmy się na wspólne spacerowanie po różnych zakątkach tego miasta.  Był to nasz przedostatni wspólny dzień, dlatego wszyscy próbowaliśmy go jak najlepiej wykorzystać. Wszyscy zadowoleni pojechaliśmy pociągiem do Hirschaid, skąd rozjechaliśmy się do naszych domów.
16 kwiecień. To już ostatni wspólny dzień. Piątek był najsmutniejszym dniem w czasie całej wymiany, gdyż wtedy poczuliśmy ból z powodu rozstania. Mimo tego, staraliśmy się wykorzystać ten dzień z uśmiechem na twarzy, nie tracąc ani jednej minuty, którą mogliśmy spędzić na rozmowach z naszymi partnerami. Piątek rozpoczęliśmy dwoma godzinami lekcyjnymi w szkole w Hirschaid. Dla polskiej grupy było to niesamowite przeżycie. Rzadko nadarza się taka okazja, by pójść na lekcje do szkoły w innym kraju. Po lekcjach spacerowaliśmy przez Markt Hirschaid. O godzinie 11.30 byliśmy umówieni na zwiedzanie fabryki mebli Neubert. Było to bardzo ciekawe. Pozwolono nam wsiąść na wózek widłowy, który można podnosić nawet 10 metrów w górę! Pokazano nam i omówiono też etapy powstawania mebli. Wszyscy dostaliśmy drobne upominki, takie jak czapka i cukierkowe serduszko z firmy Neubert. Tam także zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek – śniadanie. Po zwiedzeniu fabryki i zjedzeniu śniadania  udaliśmy się do ratusza miasta Hirschaid, gdzie mieliśmy okazję poznać miejscowego burmistrza. Był tam też, dobrze nam znany, burmistrz miasta Leśnica – Łukasz Jastrzembski, który specjalnie ze względu na nas tam przyjechał. Po spotkaniu i rozmowach z burmistrzami zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i wyruszyliśmy do domów. Mieliśmy czas na spakowanie swoich rzeczy oraz na spędzenie ostatnich chwil z naszymi rodzinami. Większość uczniów udała się na pożegnalne kolacje.
O godzinie 22.00 spotkaliśmy się na dworcu w Bambergu. Każdy z nas bardzo zżył się ze swoim partnerem i każdemu było bardzo ciężko wyjeżdżać. Niejednej osobie zakręciła się łza w oku. Po długich pożegnaniach o 23.00 wsiedliśmy do autobusu i wyruszyli do Polski. Następnego dnia, o godzinie 8.00 dotarliśmy do Strzelec Opolskich, skąd odebrali nas nasi rodzice.
Wymiana zakończyła się. Warto było jednak skorzystać z takiej okazji. Poznaliśmy nowych ludzi, poduczyliśmy się trochę z języka niemieckiego, poznaliśmy znowu nowe okolice. „Podróże kształcą”, dlatego jesteśmy teraz trochę mądrzejsi. Niektórzy z nas nadal utrzymują kontakt z uczniami z niemieckiej grupy. Teraz nie pozostaje nam nic, tylko podziękować organizatorom wymiany oraz nauczycielkom, które sprawowały nad nami opiekę, podczas gdy my świetnie się bawiliśmy z naszymi nowymi przyjaciółmi z Niemiec. Serdeczne  podziękowania kierujemy do burmistrza Leśnicy- pana Łukasza Jastrzembskiego za dofinansowanie naszego wyjazdu.

Przygotowała  Nicole Tiszbierek